Jak w coachingu pracować z ciałem? #Perspektywa Agnieszki Sokołowskiej

W świecie coachów i trenerów są wspaniali ludzie. Tacy, od których można czerpać garściami, którzy dzielą się hojnie i niezwykle inspirują. Poznałam takich pięknych ludzi, Wy też ich poznajcie. Krok po kroku, wywiad po wywiadzie będą pojawiać się tutaj i będą odpowiadać na pytania dotyczące coachingu i superwizji / leadership po ludzku / pracy z grupami i zespołami. Będą zmieniać nam perspektywę. Tak powstanie, mam nadzieję bardzo wartościowa, seria #Perspektywa... Zapraszam!

W październiku 2017 roku miałam przyjemność brać udział w warsztacie "Poza słowami. Język ruchu w pracy i życiu coacha." jaki w ICF Lublin przeprowadziła Agnieszka Sokołowska. Zajęcia te zapadły mi w pamięć i w serce i.... w ciało, dlatego postanowiłam zaprosić Agnieszkę by podzieliła się tutaj z Wami jej perspektywą, doświadczeniem i pomysłami na wykorzystanie pracy z ciałem w pracy coacha. 

Agnieszko na początek dziękuję, że zgodziłaś się na naszą rozmowę, proszę opowiedz moim czytelnikom o sobie. Skąd pomysł na zajmowanie się ruchem, pracą z ciałem? Jaka jest Twoja historia?

To ja bardzo dziękuję, że mogę opowiedzieć o swojej pasji. Bo u mnie to jest historia o pasji. Odkąd pamiętam babcia zabierała mnie do lasu. Jeszcze nie wiedząc, że tańczę - że istnieje coś takiego jak improwizacja - tańczyłam boso w lesie. Dobrze się czułam swobodnie poruszając się w naturze. Odczuwałam wtedy, że jestem częścią całości, zapachów, kolorów, słońca.

Drugim, ważnym czasem był okres spędzony w kontakcie z teatrem Gardzienice, w którym reżyserem był Włodzimierz Staniewski, jeden z ostatnich uczniów Jerzego Grotowskiego. Zauważyłam wtedy, że jesteśmy w stanie poruszając się, opowiedzieć innym więcej niż przez same tylko słowa. Szukałam autentycznego tańca i technik ruchu, które nie były jeszcze znane w Polsce dwadzieścia parę lat temu.  Czułam, że poprzez zaangażowanie w ruch, doświadczenie, a nie jedynie myślenie, zmieniają się emocje, nastrój, a nawet myślenie. Często zdarza się, że kiedy tańczę z kimś podczas warsztatu,  nie znam nawet imienia tej osoby, mogę ją spotkać raz, a później spotkać ją za kilka lat i pamiętać charakter naszego spotkania, jeśli było prawdziwe.

Skończyłam psychologię, ale od razu wiedziałam, że nie dam rady pracować z ludźmi jedynie siedząc i rozmawiając. Nie było jeszcze takiego dostępu do Internetu, abym mogła dowiedzieć się o połączeniu tańca z psychologią. Nie wiedziałam, że istnieje terapia tańcem i ruchem. Poszukiwałam i marzyłam, aby pracować z ludźmi i móc łączyć słowo i ruch. Później, ileś lat po tym czasie, okazało się, że będzie organizowana pierwsza w Polsce edycja Psychoterapii Tańcem i Ruchem, prowadzona w całości przez Brytyjczyków. 

Intuicyjnie, jeszcze zanim ukończyłam 4-letnie szkolenie z Terapii Tańcem i Ruchem oraz studia w Laban Bartenieff International Movement Studies fascynowało mnie połączenie ciała, emocji, myśli i relacji. Uniwersalny język ciała, ruchu, dzięki któremu można się poczuć pełniej, prawdziwiej, w połączeniu ze sobą i innymi, odkryć coś ważnego i zmienić stare nawyki. Jestem szczęśliwa, że mogę się dzielić z innymi tą wiedzą i w nim rozmawiać.

Warsztat w jakim brałam udział bazował na kompleksowym podejściu analizy ruchu Rudolfa Labana, powiedz o tym coś więcej.

Laban Bartenieff Movement System (LBMS) wspiera połączenie między ciałem, emocjami a umysłem. Jest językiem ruchu, pierwszym i obecnym przez całe życie. Zrozumienie go poprawia jakość życia w  aspektach: relacji, emocji, uwolnienia się od ograniczających przekonań, myśli. 

Jest  to metoda wciąż ewoluująca, opracowana na początku dwudziestego wieku przez charyzmatycznego artystę i architekta, Rudolfa Labana. Była kolejno rozwijana przez osoby, które bliżej z nim pracowały, m.in. Irmgard Bartenieff, Warrena Lamba, Judith Kestenberg, Peggy Hackney.  

Analiza Ruchu poszerza świadomość siebie i tym samym ułatwia m.in. zmianę nawyków, umożliwia dostęp do emocji i twórczą z nimi pracę, wzmacnia połączenie pomiędzy umysłem, emocjami, a doświadczeniem siebie w ciele. W wąskim rozumieniu możemy np. zaobserwować, jak ktoś się zachowuje w nowym miejscu. Czy wchodzi do pokoju mocnym, słyszalnym krokiem, koncentrując swój wzrok i  zmierzając do celu, czy wchodzi delikatnie, ledwie podnosząc głowę, głównie kierując swój wzrok w kąt? W jakiej odległości od innych osób decyduje się być, w jaki sposób podaje rękę? Czy poruszając się ma świadomość swojego kręgosłupa, oddechu? Chcąc spojrzeć na wzorce w kompleksowej perspektywie, warto odkryć te, które się powtarzają. Co dzieje się w czyimś ciele, co robi ta osoba kiedy doznaje silnych emocji, jaką ma wtedy postawę, jakie wykonuje gesty, jak oddycha? Co się dzieje na poziomie ruchu i ciała u osoby, która jest w relacji z drugim człowiekiem mimo, że nie jest to satysfakcjonujący kontakt? Jak na co dzień się budzi: czy układa sobie w głowie listę rzeczy do zrobienia, czy też oddycha głęboko, skupiając się na tym, co odczuwa w ciele o poranku? Czy odczuwa silne zmęczenie, czy czuje się zregenerowana?

Laban szukał pierwszego źródła pochodzenia ruchu, psychofizycznych czynników wywołujących ruch. Zaowocowało to pojawieniem się koncepcji jakości ruchowych – wewnętrznych impulsów powodujących u człowieka określony ruch/y. W pracach Labana można odnaleźć synchronię z teorią C. G. Junga. Przestrzeń, ciężar, czas, przepływ są bowiem powiązane odpowiednio z myśleniem,  czuciem, intuicją i emocjami (thinking, sensing, intuition, feeling).

Co coach może czerpać z tego podejścia?

Coach, w zależności od tego jak mocno zagłębi się w znajomość języka ruchu, może rozwinąć konkretne umiejętności interpersonalne i zawodowe. Praktyka świadomego ruchu i wiedza o ruchu są czymś naturalnym, a w Polsce wciąż mało znanym. Coach może rozwinąć uważność, pogłębić świadomość, wrażliwość, empatię kinestetyczną, komunikację niewerbalną i otwartość na sygnały płynące z ciała (zarówno swojego jak i klienta). Jest to szczególnie ciekawa perspektywa dla osób, które pracują na głębszym poziomie dotyczącym potrzeb, wartości, przeżyć klienta. Świadomość sygnałów płynących z ciała otwiera perspektywę autentyczności, buduje relacje i wzmacnia uważną obecność, dzięki której można bardziej twórczo przejść różnego rodzaju wyzwania, a także zminimalizować ryzyko projekcji.

Poza tym jest to ciekawa i konkretna wiedza. Na przykład jakości ruchu wiążą się z określonymi obszarami takimi jak: podejmowanie decyzji, koncentracja, wywieranie wpływu, organizacja energii życiowej. Poprzez koncentrację na nich można wspierać bardzo praktycznie proces rozwoju, dążenie do realizacji wybranych przez klienta celów. Łatwiej zapamiętuje się doświadczając.

Na co trzeba zwracać szczególną uwagę, gdy zaprosi się Klienta do pracy z ruchem?

Na pewno na nieoceniające nastawienie i informację, że każdy ruch jest dobry, jeśli jest prawdziwy, nie udawany. Mały, czy duży, szybki, czy wolny. My i tak pracujemy z ruchem, to nie jest nic nowego. Nie da się ruchu uniknąć. Może on pozostać w nieświadomości. Jednak obecny będzie zawsze. Klient nie musi wstawać i tańczyć. Wszyscy cały czas się poruszamy: oddech, postawa ciała, ton głosu, to też jest ruch. Ważne jest też to, by opisywać to, co się widzi, ale nie interpretować. Tak samo jak w komunikacji werbalnej. Słyszymy i odzwierciedlamy, dostrajamy się. 

Warto wiedzieć, że osoby wrażliwe mogą szybko się otworzyć, kiedy pracujemy z ruchem. Stąd ważne, by wcześniej przejść szkolenie z języka ruchu i być uważnym, nie przyspieszać procesu. Ciało pamięta różne historie i ruch może nieraz je przypomnieć. 

Na zajęciach mogliśmy doświadczyć jak bardzo ruch łączy się z emocjami, a nawet z myślami. Jak to działa? Jakie masz obserwacje pracując ze swoimi Klientami?

Ciało to Twój pierwszy dom. Od pierwszego do ostatniego oddechu. Dom, którzy inni widzą jedynie z zewnątrz. Dom, który mieści uczucia, myśli, marzenia, obawy, te świadome i te mniej znane. One żyją wewnątrz Ciebie. Wpływają na napięcie mięśniowe, oddech, postawę. Uwidaczniają się w sposobie, w jaki się poruszasz. Ucieleśnienie jest dążeniem do balansu i integracji różnych aspektów siebie: odczuć zmysłowych, emocji i sfery myśli. Te wszystkie aspekty zawierają się w strukturze ciała. A ruch to nasza odpowiedź na zewnętrzne lub wewnętrzne bodźce.

Jesteśmy jednością: ciała-emocji-myśli i relacji między nimi. Zainteresowanym polecam świetną książkę współczesnego neurobiologa Damasio „Błąd Kartezjusza”. Ruch biegnie tym samymi ścieżkami w mózgu, co emocje, stąd poprzez ruch możemy wpłynąć na nasze emocje. Prosty przykład: nie sposób iść zgarbionym, ze wzrokiem wbitym w podłogę, z płytkim oddechem i czuć rozpierającą radość. I odwrotnie: iść z otwartą postawą ciała, czuć swobodny przepływ ruchu, elastyczność kręgosłupa, kontakt stóp z podłożem, rozglądać się z otwartością i odczuwać strach. Myśli wpływają na nasze emocje i odczucia w ciele. Tak samo w drugą stronę. Klienci i pacjenci, z którymi pracuję często to zauważają i lepiej pamiętają doświadczenia ruchowe niż same słowa. Ruch bowiem dostarcza przeżyć, angażuje i ciekawi. Mózg jest tak zbudowany, by się uczyć, nadawać znaczenie i sens. Sensomotoryczne aktywności formują nowe ścieżki synaptyczne, nowe połączenia w mózgu przez całe życie. 

Na zajęciach z Tobą mieliśmy możliwość przyjrzeć się wybranej relacji z Klientem i poszerzyć nasze widzenie o perspektywę komunikacji pozawerbalnej. Wcielaliśmy się w niego, w jego ruch. To dla mnie genialne narzędzie do pracy superwizora. Jak z podobnego ćwiczenia może skorzystać coach na sesji ze swoim Klientem?

Coach potrzebuje przejść szkolenie i nauczyć się kluczowych aspektów języka ruchu, wtedy podczas sesji z Klientem może świadomie go odzwierciedlić i lepiej zrozumieć lub znaleźć interwencję, pytanie, na które jedynie „z głowy” mogłoby mu było trudniej wpaść.  Coach może też skorzystać z ucieleśnienia ruchu Klienta pomiędzy sesjami. Może wtedy z dużym prawdopodobieństwem odkryć dodatkową myśl, emocję, która otworzy kolejną ścieżkę, perspektywę. To taki rodzaj własnej „samosuperwizji”. 

Jakie jeszcze możesz podpowiedzieć narzędzia, techniki pracy z Klientem wykorzystujące ruch na coachingu indywidualnym? A jakie możesz podpowiedzieć sposoby na pracę z zespołem?

Praca z językiem ruchu wyróżnia się tym, że cały czas pracuje się na połączeniu: ruchu, myślenia i emocji. Można dostosować różne techniki, ćwiczenia do grup i osób, z którymi się pracuje. Z jednymi uczestnikami więcej reflektując, z innymi więcej ruszając się (w zależności od wieku, tematu i kontekstu z jakim się pracuje). Nawet jeśli uczestnicy nie pracują wglądowo na poziomie poznawczym, to dla coacha ważne jest, że umie odczytać sygnały. W tym te pozawerbalne, które jak wiadomo budują około 70% komunikatu. 

To nie jest inna „metoda”, to jest uświadomienie sobie tego, co dzieje się w Twojej pracy z innymi i jak ta praca być dla Ciebie jeszcze bardziej kreatywna, pełna, odświeżająca, niepowtarzalna. A dla Twoich klientów, grup, uczestników, pacjentów integrująca i głębiej oddziałująca. 

Traktuję to podejście bardziej procesowo niż narzędziowo. Oczywiście są techniki, które warto poznać i je potrenować jak: odzwierciedlenie, dostrojenie, refleksja w ruchu, synchronia, rytm, symbolika i oczywiście znajomość podstawowych kategorii ruchu związanych z psychiką. To jak alfabet jezyka ruchu. Jest co poznawać 😊

Zarówno podczas coachingu indywidualnego jak i grupowego użyte techniki są podobne. To co odróżnia tą pracę to dynamika procesu oraz to, że praca indywidualna często porusza głębsze i bardziej osobiste doświadczenia.  W grupie na pewno można więcej popracować z tematami różnych relacji, podobieństwami, różnicami. 

Co polecasz coachowi zainteresowanemu taką formą pracy z Klientami, co warto przeczytać, gdzie się uczyć? 

Warto szkolić się u osób, które posiadają certyfikaty psychoterapeuty i superwizora terapii tańcem i ruchem. Wtedy można nauczyć się dużo z obszaru komunikacji niewerbalnej i budowania relacji poprzez ruch. Szkoląc się u osoby, która ukończyła Laban Bartenieff Movement Studies można poznać język ruchu R. Labana. Do tej pory w Polsce jestem jedyną terapeutką tańcem i ruchem, superwizorką i analityczką ruchu. Mam nadzieję, że z czasem będzie więcej takich osób.

Warto też nabyć i przeczytać kilka książek:

  • Bloom  Katya, The Embodied Self Movement and Psychoanalysis, Londyn: Karnac Books, 2006.
  • Psychoterapia Tańcem i ruchem pod red. Z.Pędzich, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, 2013.     
  • Studd Karen, Cox Laura. EveryBody is a Body, Dogear Publishing, 2013.

A tutaj jest link do jednego z filmów, gdzie możesz zobaczyć, co jest moją ogromną pasją i pracą od kilkunastu lat.

Dziękuję Ci bardzo! To wszystko o czym mówisz jest ciekawe, ważne i faktycznie pokazujące nową perspektywę pracy z drugim człowiekiem. 

Zapraszam, zapisz się na newsletter zmieniający perspektywę:

P.S. Też nie lubię checkboxów, ale chcę działać w pełni profesjonalnie:) Obiecuję nie wysyłać spamu, tylko wartościowe treści.

Zgody udzielone: Joanna Grela, możesz je w każdej chwili wycofać, uzyskać dostęp do swoich danych osobowych, poprawić je lub usunąć. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do zapisu na newsletter.