Jak ZMIENIĆ nawyki i wzmocnić silną wolę? #Recenzja 12

Czyli... za co szczególnie doceniam książkę Michała Michalskiego.

Nawyki - ich siła i moc są niezwykłe. Dzięki nim możemy osiągać swoje cele i marzenia. Nie dziwi więc fakt, że jako coach, trener i psycholog wspierający innych w osiąganiu zamierzeń - garściami pochłaniam literaturę z tematu zmian, ich wdrażania i podtrzymywania. Przyklasnęłam więc z radością, gdy znalazłam w skrzynce książkę od Michała Michalskiego "Jak zmienić nawyki i wzmocnić silną wolę." Przeczytałam w dwie noce, bo.... nie mogłam się oderwać. Dlaczego, za co cenię tę pozycję, co mi dała i do czego zachęciła? 

Po pierwsze książka Michała jest bardzo praktyczna, oparta na solidnej wiedzy i doświadczeniach. Mnóstwo w niej odwołań do naukowych badań, przykładów z życia i ciekawych teorii przekładalnych na realne życie. Sześciostronicowa bibliografia zachęca do dalszego eksplorowania tego tematu. Lubię!

Po drugie, super, że autor obala wszelkie krążące na temat nawyków mity, jak chociażby ten wszędzie powtarzany, jakoby nawyki kształtowały się w magiczne 21 dni, albo ten o 8 godzinnym śnie. 

Po trzecie, po przeczytaniu tej lekko napisanej książki - mam ochotę w bardziej świadomy sposób wdrażać nowe nawyki w swoim życiu. To nietypowe, nie mam tak po każdej lekturze. Po tej mam, bo dostałam szczegółowe wskazówki jak zrobić to skutecznie. Niby czytałam o mechanizmach nawyków, niby gdzieś ta wiedza pojawiała się to tu, to tam, ale dopiero teraz stała się prosta jak słońce i przez to motywująca do podjęcia konkretnych działań. Czytelne wykresy obrazujące pętlę nawyku, ćwiczenia wplecione w tekst, zadania do zrobienia - to wszystko sprzyja przenoszeniu wiedzy na codzienność. 

Po czwarte autor dostarcza nam na tacy pomysły na nawyki jakie możemy wdrażać chcąc podnosić naszą jakość życia. Wytrąca nam tym samym wymówkę "leniucha": "nie mam pomysłu co mam zmieniać". Po tej książce już wiesz :) Do tego dostajesz wsparcie w pakiecie i przyjazne "poklepanie po plecach", bo autor podkreśla - nie musisz zaczynać od wielkich zmian, bo grunt to mały krok, nie musisz biegać maratonu od jutra, możesz zacząć od 5 minutowego truchtu, nie musisz się ostro dyscyplinować, lepiej zaakceptuj, że może być Ci po ludzku trudno. 

Po piąte - w książce znajdziecie też pisane całe mnóstwo czynników wspierających, ale i tych utrudniających zmianę nawyków. Teraz już wiem, że uważać na "osiadanie na laurach", czyli na mechanizm licencjonowania moralnego, zaś wdrażać chcę chociażby zasadę pięciu sekund, czyli po prostu zamiast się ociągać i zbierać do zadania, będę mówić sobie "policzę do pięciu i działam", poza tym znowu regularnie będę praktykować wdzięczność, krok po kroku regularnie pisać naszą książkę "Coaching zespołowy" i... czas powrócić do tak kiedyś kochanego sportu, ruchu, tańca, biegania. Trzymajcie kciuki i... dajcie znać co Wy chcielibyście zmieniać / wzmacniać?

Zapraszam, zapisz się na newsletter zmieniający perspektywę:

P.S. Też nie lubię checkboxów, ale chcę działać w pełni profesjonalnie:) Obiecuję nie wysyłać spamu, tylko wartościowe treści.

Zgody udzielone: Joanna Grela, możesz je w każdej chwili wycofać, uzyskać dostęp do swoich danych osobowych, poprawić je lub usunąć. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do zapisu na newsletter.