Jak zostać profesjonalnym coachem? #Perspektywa Michała Bloch

W świecie coachów i trenerów są wspaniali ludzie. Tacy, od których można czerpać garściami, którzy dzielą się hojnie i niezwykle inspirują. Poznałam takich pięknych ludzi, Wy też ich poznajcie. Krok po kroku, wywiad po wywiadzie będą pojawiać się tutaj i będą odpowiadać na pytania dotyczące coachingu i superwizji / leadership po ludzku / pracy z grupami i zespołami. Będą zmieniać nam perspektywę. Tak powstaje, mam nadzieję bardzo wartościowa, seria #Perspektywa... Zapraszam!

Jak zostać profesjonalnym coachem? Jak zacząć pracę w roli coacha? #Perspektywa Michała Bloch

Michał, znamy się od dawna, jesteś jednym z pierwszych w Polsce coachów, którzy otrzymali akredytację International Coach Federation na najwyższym, Master poziomie - opowiedz o sobie, jak to wszystko się zaczęło...?

Zaczęło się przypadkowo, otóż dość wcześniej odkryłem, chyba jeszcze w liceum, że ludzie z którymi rozmawiałem doceniali moje słuchanie, a także dzielili się ze mną swoimi tajemnicami czy głębokimi refleksjami. Nieco zdziwiony sam zauważyłem, że również i mnie to sprawia radość. Bycie w kontakcie, podarowanie drugiej osobie swojej obecności. Zatem studia psychologiczne wybrałem świadomie. Równolegle pracowałem w korporacji w dziale sprzedaży, a potem Zarządzania Zasobami Ludzkimi. Tam odkryłem świat szkoleń i coachingu. Pierwszego dnia, mojego pierwszego szkolenia z coachingu już wiedziałem, że będę coachem. Coaching świetnie zoperacjonalizował moją wiedzę z psychologii. To bardzo konkretny model pracy, z silnym zapleczem (o którym dość mało się mówi). Potem było już z górki - szkoła coachów, rzucenie etatu, certyfikat ACC ICF, mnóstwo projektów biznesowych, kolejny certyfikat PCC, własna szkoła coachów, coaching zespołów i grup, pomaganie innym coachom w rozwoju ich biznesów, uczenie ich jak zarabiać, potem MCC, własna książka, wszystko dzieje się dość naturalnie, ale z dużą intensywnością, czyli tak jak lubię!

Za co NAJbardziej lubisz pracę coacha? Za co szczególnie cenisz ten zawód?

Radość największą sprawia mi pomoc drugiej osobie. Czerpię z tego dużo dla siebie. Każda relacja to dla mnie nowa przygoda. Poza tym klienci również są dla mnie lustrem, w którym się mogę przeglądać. C.G. Jung pisał o relacji jako mieszaniu dwóch substancji chemicznych w jednym naczyniu, jest reakcja i obie ulegają zmianie. Klient - tej celowej, po którą przyszedł, tej najważniejszej. Coach jako efekt uboczny, przyjrzał się sobie w nowym „lustrze”, być może dostrzegł coś do zmiany u siebie, a może nakarmił się doświadczeniem pięknej zmiany drugiej osoby. Przeszedł podróż po nowym mikrouniwersum klienta. Doświadczył istnienia jeszcze jednego, ciekawego świata, totalnie unikatowego. To duża radość móc towarzyszyć.  

Promujesz ideę bycia Wolnym Lancerem, na czym dokładnie to polega?

Wolny Lancer to osoba, która przede wszystkim jest wolna i trochę się lansuje :) Nie każdy freelancer jest Wolnym Lancerem. Chodzi o wolność, którą daje zawód oparty o markę osobistą. Możliwość wybierania oraz bycia autentycznym. To biznes oparty o specjalizację stworzoną z Twoich pasji i doświadczeń, gdzie możesz realizować się w pełni. Stąd słowo Wolny. W moim programie mentoringowym pomagam osiągnąć tę wolność, a do tego uczę jak się skutecznie „lansować”, czyli jak promować i sprzedawać, będąc marką osobistą. A to nie jest łatwe zadanie, wielu ludzi potrzebuje pomocy w tym zakresie. Stąd bardzo konkretne wsparcie mentorskie - wybór specjalizacji, stworzenie zawartości do strony i mediów, budowa autorskich programów i modeli, zaplanowanie działań promocyjnych i sprzedażowych, tylko takich, które przynoszą realne korzyści.

Pracuję z coachami, trenerami, terapeutami, psychologami, ale też… z fotografami, masażystami czy programistami-freelancerami. Pomogłem kilkadziesiąt marek osobistych. Doradzałem ponad setce.

Bazując na Twoich doświadczeniach - jak najlepiej rozpocząć przygodę z coachingiem?

Pójść na sesję próbną do dobrego coacha. Takiego, który reprezentuje standardy jakościowe i etyczne stworzone przez którąś z międzynarodowych organizacji. Ja najbardziej polecam coachów ICF, czyli International Coach Federation. Na takiej sesji można zobaczyć jak praca coacha wygląda.

W kolejnym kroku proponuję kurs akredytowany przez ICF. Jest mnóstwo szkół na rynku, ale tych z najwyższą akredytacją ACTP ICF jest w Polsce tylko osiem!

Oczywiście zapraszam do swojego Studium Zawodowego Coacha Biznesu ACTP, nie będę tutaj obiektywny. Nazwa sugeruje realne przygotowanie do zawodu i… to prawda. Wypuszczamy spod naszych skrzydeł kompletnych coachów, którzy mogą pracować z tematami życiowymi, biznesowymi oraz karierą. A gdyby komuś było mało - może poszerzyć spektrum o coaching grupowy i zespołowy.

Kto Twoim zdaniem jest dobrym kandydatem na coacha? Czy to praca, którą mogą wykonywać wszyscy?

Trzeba lubić ludzi i znajdować radość w słuchaniu ludzkich historii. To najważniejsze kryterium. Chcieć być w kontakcie, ale takim, w którym jesteś na drugim planie, jako słuchacz, a nawet być jak uczeń, który z zaciekawieniem poznaje świat klienta. Reszta to kompetencje, które są jak mięśnie - jeśli je trenujesz - będą rosły. A my mamy świetną siłownię! :)

Uczysz coachingu, szkolisz przyszłych coachów, opowiedz co Twoim zdaniem w tym całym procesie nauki tego zawodu jest najtrudniejsze? 

Narzędzia, techniki i kompetencje są mniej ważne niż postawa. To ją kreujemy od początku. Kiedy umiesz stworzyć pełną zaufania relację, opartą o akceptację i bycie - zmiany się pojawiają. Czasem narzędzia nie są w ogóle potrzebne!

Uczymy jak ufać klientowi, który najlepiej zna swój świat i możliwości.

Uczenie się coachingu to też tak naprawdę oduczanie się pewnych zachowań.

Zatem najtrudniejsze to oduczenie się płytkiego słuchania, tylko po to by odpowiedzieć. Dalej oduczamy się zadawać zamknięte pytania i sugerowania, podpowiadania swoich pomysłów klientowi.

Wiele osób kończy kurs coachingu i... nie wie co dalej... Co podpowiedziałbyś takim osobom?

Trzeba zacząć praktykować. Coach to zawód praktyczny! Coachem jest ten kto coachuje. Aby rozwinąć praktykę, trzeba robić rzecz banalną, ale jak się okazuje, niezwykle trudną dla wielu coachów. Trzeba mianowicie opowiadać jak największej ilości ludzi, że jest się coachem. Używając do tego zarówno komunikacji na żywo oraz mediów społecznościowych.

Problem polega na tym, że coaching, jego słownictwo, jest dość specyficzne i niezrozumiałe dla klientów. Prawdopodobnie ponad połowa osób w Polsce jeszcze nie wie czym jest coaching profesjonalny. Dlatego nie szukają słowa coach, czy coaching. Potencjalni klienci szukają rozwiązań swoich problemów. Szukają też osoby, która im w tym pomoże. Dlatego coach powinien pisać i mówić o swojej specjalizacji, a nie o coachingu jako metodzie. Ale żeby to skutecznie robić musi mieć ją wybraną i konkretnie opisaną. Life coaching czy business coaching to nie jest żadna specjalizacja. Polecam coachom tworzenie specjalizacji na styku pasji i doświadczeń, o czym mówiłem wcześniej. Warto szukać też wsparcia - np. znaleźć sobie mentora, który to potrafi ocenić potencjał pomysłu na specjalizację.

A teraz z perspektywy Klientów - na co Twoim zdaniem powinni zwracać uwagę wybierając najlepszego coacha dla siebie?

Szukałbym coacha akredytowanego przez International Coach Federation. To największa organizacja coachingowa na świecie. Warto do niej przynależeć, warto się u nich akredytować, gdy jest się coachem. Ale z perspektywy klienta również warto być blisko tej organizacji, ponieważ poza ugruntownymi standardami i bazą coachów, posiada ona również komisję do spraw etyki, która stanowi dla klienta pewną gwarancję bezpieczeństwa. To organ, który pomaga rozstrzygać wątpliwości klientów co do jakości wsparcia coachingowego.

Gdy już wybierzemy coacha, umówmy się na sesję próbną, żeby bez zobowiązań sprawdzić czy jest między nami chemia. Grunt do zbudowania partnerskiej relacji. Jakość bycia w relacji na sesji próbnej, będzie pogłębiać się w kolejnych sesjach. Jeśli czujemy się dobrze, jest flow - to się pogłębi. Jeśli jest dziwnie, „kwadratowo”, nie czujemy tej konwersacji - to też się pogłębi. 

Michał, skończyliśmy właśnie pisać wspólną książkę o coachingu zespołowym. Dla mnie to ulubiona forma pracy z wykorzystaniem metod coachingowych, a Twoja? Co lubisz w pracy w roli coacha zespołowego?

Coaching zespołowy jest połączeniem bycia coachem z kompetencjami trenerskimi. Najbardziej lubię pracować z zespołami w głębokich kryzysach. Przepracowywać dysfunkcje, budować większe zaufanie i bezpośrednią komunikację. Zespołowy coaching interwencyjny to jest to.

Zwykły GROW nie zadziała w zespole, w którym niewyczyszczona jest warstwa relacyjna. Tutaj nie wystarczy również 11 kluczowych kompetencji coacha. Potrzebna jest praca z dynamiką rozwoju zespołu, umiejętności facylitatora i moderatora oraz przynajmniej kilka technik spoza standardowego warsztatu coacha. Sam stosuję w pracy z grupami i zespołami narzędzia interwizyjne pochodzące z branży medycznej oraz kilka autorskich narzędzi. Wszystkim tym dzielę się w Szkole Coachingu Grupowego w Pracowni Coachingu NOVO.

Na koniec - opowiedz jeszcze o jakimś ciekawym case study z życia coacha :) Co ostatnio Cię w procesach z zespołami, albo z Klientami indywidualnymi zaskoczyło, zadziwiło?

W coachingu zespołowym najbardziej zaskakujący jest widoczny z zewnątrz wzrost jakość relacji i energia w zespole, kiedy przepracujemy wszelkie niuanse interpersonalne i powstanie realna konstytucja zespołu. Widzą to nie tylko członkowie zespołu i coachowie, ale również otoczenie zespołu w organizacji.

W coachingu indywidualnym zadziwiam się każdym klientem, który odkrył, a następnie przepracował swoje schematy poznawcze, czyli mechanizmy, które powodują bariery i ograniczenia w pełnej realizacji swojego potencjału. Większy dobrostan u klienta to ogromna radość dla coacha.

Dziękuję bardzo za rozmowę!

Dzięki!

UWAGA! Kochani kolejny raz uruchamiamy w Lublinie edycję Studium Zawodowego Coacha Biznesu ACTP! To wspaniała okazja by uczyć się profesjonalnego coachingu i nie musieć jeździć do Warszawy... ;) Zapraszamy serdecznie do zapisów! Zainteresowne osoby proszę o KONTAKT: poczta@joannagrela.pl, 505 527 620.

PODOBNE WPISY:

  1. Jak w coachingu pracować z odpornością psychiczną? #Perspektywa Adama Hanczyna
  2. Jak w coachingu pracować z ciałem? #Perspektywa Agnieszki Sokołowskiej
  3. Jak w coachingu pracować z obrazem? #Perspektywa Doroty Raniszewskiej
Zapraszam, zapisz się na newsletter zmieniający perspektywę:

P.S. Też nie lubię checkboxów, ale chcę działać w pełni profesjonalnie:) Obiecuję nie wysyłać spamu, tylko wartościowe treści.

Zgody udzielone: Joanna Grela, możesz je w każdej chwili wycofać, uzyskać dostęp do swoich danych osobowych, poprawić je lub usunąć. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do zapisu na newsletter.