Jak Nosowska zmieniła mi perspektywę #Recenzja 13

Co za książka! Co za pisarski styl! Już dawno nie miałam przed oczami takiego słownego majstersztyku. Kasia Nosowska zachwyciła mnie książką: „A ja żem jej powiedziała” totalnie. Złapała za serce i trzyma do dzisiaj. Nieważny był sen, którego i tak (od 8 lat!;) mam w deficycie. Czytałam po nocach, pod kołdrą, w łazience, ukradkiem kiedy tylko się dało i... aż muszę się tym teraz podzielić ze światem. Książka ma mnóstwo tak celnych spostrzeżeń, że aż grzech nie strzelać nimi dalej. Kaśka Nosowska zmieniła mi perspektywę! Jak i czym? Ano tak i tym: 
 
Zazdrość czyni z nas gończe psy. W aptecznej dawce bywa piękną deklaracją zaangażowania, ale w ilości, do której przewożenia przydałby się tir, szkodzi, niszczy, infekuje. Żyzną glebą, na której kiełkuje, gdzie się ukorzenia i wzrasta grubym kłączem do nieboskłonu, jest niska samoocena. 
Jakież to mocne. Zazdrość wyrastająca z niskiej samooceny. W punkt! I aż ciśnie się na usta pytanie.... i co Ci to mówi o Tobie?
 
Albo tutaj, zobaczcie jakież piękne pytania! Na coaching dobre, w metaforze spektaklu życia...:
 
Jak ci poszedł dzisiejszy spektakl? Czy gdyby ktoś go obejrzał, byłbyś bohaterem pozytywnym? Czy grałeś pierwszoplanową rolę, czy tylko epizod? Może byłeś jedynie „ochroniarzem nieznajomego” albo jednym z przechodniów? Czy dałeś się sprowokować? Czy wdałeś się w bójkę? Na pięści, na słowa? A może znów zapomniałeś, że to wszystko aktorzy, którzy grają swoje role najlepiej, jak potrafią, a ty, głupi, reagujesz przesadnie emocjonalnie, jakby to wszystko działo się naprawdę? 
A tutaj jakaż zachęta dosadna do ZMIANY!:) Nic tylko drukować i pac na lodówkę!
 
Nie masz wpływu na Słońce. Jeśli Słońce cię wkurwia – masz problem. Rozwiąż go w sobie, nie trać czasu na wykrzykiwanie w niebo, zmień reakcję.
To jakież bliskie i mi i moim Klientom. Zmiana bywa, że boli i to jak boli..., ale warto wytrzymać! 
 
Wiem, jak trudno jest spojrzeć w siebie. Jak trudno być dla siebie czułym opiekunem, który wspiera, dopinguje, ale też beszta, przywołuje do porządku. Stanąć oko w oko z własną rozpaczą, lękiem, niemocą, wstydem, gniewem, agresją – to boli.
To dobre na odwagę do zmian. Takie to prawdziwe, ludzkie:
 
Lęk napiera, gdy się go ignoruje lub z nim walczy. Patrz, jak się popisuje, patrz mu prosto w oczy, zmęcz go tym spojrzeniem, w końcu padnie.
 
I jeszcze to, jeszcze to. Na koniec. Przesłanie z serca do serca! I z Kasi i z mego też, podpinam się, a jakże! Niech co dobre się niesie! 
 
Jesteś wyjątkowy, jesteś wyjątkowa. Od jakiegoś czasu nie wstydzę się tego, kim jestem. Znam swoje możliwości. Są zbyt ograniczone, by zawojować świat, ale wystarczające, by być wdzięczna, lubić życie i oddychać swobodnie.
  
Zapraszam, zapisz się na newsletter zmieniający perspektywę:

P.S. Też nie lubię checkboxów, ale chcę działać w pełni profesjonalnie:) Obiecuję nie wysyłać spamu, tylko wartościowe treści.

Zgody udzielone: Joanna Grela, możesz je w każdej chwili wycofać, uzyskać dostęp do swoich danych osobowych, poprawić je lub usunąć. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do zapisu na newsletter.